Dziwne... co się pisze, gdy nagle jedno z wielkich marzeń się spełnia? Nie potrafię znaleść słów, wiem tylko jedno, że wraz ze spełnionym jednym rodzi ono za sobą kolejne cele i marzenia, które mam nadzieję kiedyś osiągnąć. Wszystkim marzącym polecam spełnianie pragnień bo jest to naprawdę rewelacyjne uczucie !!! Szkoda tylko, jeśli najbliższe osoby nie chcą go z nami dzielić. Jednak i tutaj nie mogę być niesprawiedliwa bo bardzo dziękuję tym bez których zapewne moje pragnienie pozostało by nadal w sferze marzeń.
Kończąc kładę się spać, jednak przed tym jeszcze jedno małe spojrzenie do szafy czy aby na pewno nie jest to snem ?
:)
środa, 16 listopada 2011
wtorek, 1 listopada 2011
Ten dzień.
Dziś dzień jak każdy inny, niby.. bo w rzeczywistości trochę inny niż każdy, jak co roku ma w sobie taką dziwną aurę, skłania nas do rozmyslań nad tym jakie to wszystko kruche.
Często zapominam się i nie myślę o tym że to wszystko jest takie chwilowe, że jest (już) 7 milionów ludzi takich jak ja, tak samo kruchych i bojących się o swoje życie, a przecież przed nami wielu juz to przeżyło.... A jednak boimy się, każdy się boi nawet jeśli mówi, że nie. Boimy sie tego co nieznane i czego nie potrafimy sobie wobrazić.
Lecz jest coś gorszego od obawy przed śmiercią - obawa przed życiem! Żyjemy tylko raz (podobno) a często na pół gwizdka. Gromadzimy rzeczy i je oszczędzamy na przyszłe chwile, które może nigdy nie nadejdą, a przecież życie toczy się tu i teraz. Nikt z nas nie wie co będzie później ale zawsze martwimy się bardziej przyszłością zamiast czerpać z teraźniejszości.
Mam nadzieję tak właśnie przeżyć swoje życie, by na jego koniec nie stwierdzić że coś mnie ominęło lub czegoś nie zdąrzyłam zrobić.
Mam nadzieję, że osoby które znałam i nie ma ich już wśród mnie takie właśnie życie miały. I...nigdy ich nie zapomnę...
Pozostaje tylko wierzyć, że będzie tak jak w piosence Grubsona.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

