czwartek, 12 stycznia 2012

tagliatelle + spinaci

Makaron ze szpinakiem, "szczypta" czosnku, gorgonzola, czerwone wino, ps3 move i cały pokój zabawek 7 latka, do tego wyborne towarzystwo i mamy przepis na udany wieczór :)
Po długich bojach i próbach umówienia się na coś konkretnego na szczęście udało nam się spotkać, aby pogadać i pogotować. To juz taka trochę tradycja to wspólne gotowanie, i jakoś zawsze trafia na kuchnię włoską, była już lasagne, calzone, cannelloni a tym razem makaron tagliatelle ze szpinakiem kurczakiem i serem gorgonzola. Można się łatwo domysleć, że było pyyyyyszne :)
A małemu Maksiowi dziękujemy za dostarczenie nam mnóstwa radości z mozliwości zabawy jego zabawkami :D

Kiedy powtórka? :)






































I proszę bardzo efekt końcowy :)!


Jakość zdjęć niestety nie należy do najlepszych, jednak mam nauczkę już na przyszłość aby zawsze brać ze sobą aparat :)

happiness is easy, hej!

Jakiś czas temu już wróciłam do rzeczywistości jednak wspomnienia tych 3 dni dalej mam w pamieci. Dlaczego? a no dlatego, że zawsze wyjątkowe wspomnienia zostają na długo. Pomimo zwykłości tych dni to właśnie było w nich niezwykłe. Czas (mimo że zleciał szybko) jakby na chwile się zatrzymał.
Dzięki temu uświadamiamy sobie co jest tak naprawdę ważne i wcale nie rzeczy przyziemne i materialne.... ale szczerość, życzliwoś,ć otwartość, optymistyczne patrzenie na świat. Czasem naprawde warto się zatrzymać i cieszyć się z małych rzeczy, a wtedy nawet sypiący snieg i nocny spacer do domu staje się czymś niezwykłym.

Hej! :)


Poniżej trochę Zakopanego i Niedzicy :)