Na tą okazję czekałam od dawna, gdy urodziła się Hania kupiłam sobie chustę (idąc śladem mojej KzŁ :) ) z zamiarem noszenia w niej córki. No ale jak wszyscy wiemy wiosna kazała na siebie długo czekać tak więc i chusta poleżała trochę w "kącie"
Ale tak oto wczoraj i dziś wybrałyśmy się wreszcie na chustowy spacer :) Ekspertem nie jestem i nad techniką wiązania zapewne muszę jeszcze trochę popracować jak i "złamać" (zmiękczyć) chustę. Ale jest coraz lepiej.
Co najważniejsze Hania błyskawicznie zasypia i co najmniej przez pół spacerku śpi a potem ciekawie rozgląda się w około.
Może trochę o zaletach takiego zachustowania się z dzieckiem... wciąż spotykam się z komentarzami " a nie za ciasno jemu/jej?" "a nie udusi się?" otóż dzieci lubią "ciasnotę" lubią ciepło (tym bardziej te swojej mamy lub taty! tak, tak tatusiowie też chodzą w chustach :) ) i jest im jak najbardziej wygodnie, oraz co najważniejsze pozycja w chuście bardzo dobrze działa na bioderka maluchów.
Zachustowane dziecko czuje bliskość mamy, której bardzo potrzebuje w pierwszych miesiącach swojego życia jest blisko nas a my jednocześnie odciążamy swój kręgosłup nie musząc go nosić ciągle na rękach :) Chodząc razem z nim pozwalamy mu uczestniczyć we wszystkim co nas dotyczy no bo przecież mając wolne ręce można coś ugotować, posprzątać, wyjść do sklepu na zakupy :) A zainteresowane dziecko chłonie wszystkie bodźce niczym gąbka nie czuje się pominięte lub odsunięte od rodzica "bo przeszkadza".
Myślę, że chusta bardzo dobrze wpływa na kontakt dziecko - rodzic, bo czuje jego ciągłą bliskość. I nie obawiajmy się "przyzwyczajenia dziecka do noszenia" ono już było przyzwyczajone przez 9 miesięcy :) teraz tylko pomagamy mu przejść etap w którym stopniowo musi się tego odzwyczaić.
Moje dwa spacery (póki co) minęły bardzo przyjemnie, szczególnie gdy uśmiechają się do mnie inne mamy !
Tak więc zachęcam bardzo, wszelkie potrzebne informacje można znaleźć na http://chusty.info/forum/
Jest mnóstwo filmików na yt jak zawiązać taka chustę, są spotkania w klubach kangura. Na początku może nie wychodzić ale z każdym następnym będzie coraz lepiej. Dzieci z początku nie lubią nowości ale jak załapią chustowanie to spacery z dzieckiem w chuście będą samą przyjemnością i dumą ! :)
no i nasze zdjęcie ;) co prawda w warunkach domowych ale jak kiedyś zabierzemy ze sobą fotografa na spacer będą i spacerowe :)
p.s niedługo "stuknie 20.000 wyświetleń bloga JEJ! ;)