sobota, 22 grudnia 2012

2 days left

W związku z tym iż nie było wczoraj końca świata, święta jednak się odbędą!
Bardzo mnie to ucieszyło gdyż co jak co przepadam za tym okresem w roku, zresztą już o tym pisałam :)
Świąteczne porządki odłożyłam na czas "po końcu świata" gdyż było by szkoda zmęczyć się sprzątaniem jak w efekcie i tak byłby niezły bajzel.... Chociaż przyznam miałam dylemat no bo kończyć wszystko w bałaganie ?
Tak więc oto dziś dopiełam wszystko (no..prawie) na ostatni guzik i mogę się cieszyć porządkiem i ładem przedświątecznym, także pokój sypialniano - dziecięcy jest już prawie gotowy co niezmiernie mnie cieszy.
Choinka w trakcie ubierania :)

Mogę odpoczywać!

a Wy macie już choinki? siedzicie spokojnie czując odech świąt na plecach czy jednak codzienność i niedokończone obowiązki (jakże często przymusowe...) Was od tego odciągają?

Pozdrawiam :)!


P.s. Żeby nie było że się chwalę, mąż kazał mi napisać ten post o porządkach.... co dziwne bo sprzątającego go nie widziałam...? ;)












A to pokój.... nie oszukujmy się bardziej Hani niż nasz ;)

(a pięknefiranki Hani to zasługa mamy, znaczy się babci ;) )!






niedziela, 16 grudnia 2012

bake a cake

Do pieczenia tych ciasteczek, zabierałam się już od tygodnia, no bo co... zawsze coś innego trzeba było zrobić a jak już w końcu postanowiłam i poszłam do sklepu po mąke cukier i przyprawy wyszłam z szynką, makaronem i pomidorami.... zapominając o tym po co poszłam :)
Wczoraj jednak napisałam sobie ładnie karteczkę (oczywiście i tak zapomniałam jednego produktu....) i pognałam do sklepu :)

I tak oto dziś powstały (trochę za mało słodkie...) ciasteczka korzenne, całkiem miło i sympatycznie mi się je robiło gdy tle leciała płyta Christmas Michaela Bublé :) na kuchni świeciły powieszone lampki choinkowe.... :)

Jednak forma już nie ta i najbardziej umęczyło mnie wałkowanie tego ciasta ciasteczkowego :D także przydałby mi się jeszcze w kuchni mąż do wałkowania ;) ( A podobno to kobiety lepiej radzą sobie z wałkiem :D )

Jeśli ktoś chciałby zostać testerem ciasteczek zanim poczęstuję nimi rodzine, zapraszam :D

Enjoy !

Dla Pań mr Buble a dla Panów piękne niewiasty.



























niedziela, 2 grudnia 2012

Coraz bliżej

Coraz bliżej święta... :) jakby tak powiedzieć sloganem reklamowym..... Pierwsza niedziela adwentu, śnieg delikatnie sypie na dworze...
Niech kto mówi co chce ale osobiście, lubię ten okres, przygotowań i oczekiwania.
Mimo, że nie chodzę specjalnie do kościoła, jest to osobny temat nie do dyskutowania bo mógłby się nie zakończyć, to jednak w pewnych tradycjach zostałam wychowana i mimo, że do kościoła nie chodzę, sądzę, że jestem osobą  uduchowioną 
Dodatkowo te święta będą pierwszymi spędzonymi z moją nową rodziną mianowicie mężem i małym człowieczkiem w brzuszku :) a im bliżej świąt tym bliżej do spotkania z naszą córeczką, którą już strasznie chcielibyśmy poznać. Chociaż niech jej się nie śpieszy, ostatnio coś pobrykała i musiałam udać się do szpitala, wizyty nie wspominam miło po paru godzinach chciałam już wracać do domu, jednak kochany mąż spisał się na medal i codziennie mnie odwiedzał.
Także wszystko w swoim czasie, najpierw święta a potem spotkanie z malutką :)
Życzę Wam wszystkim miłego oczekiwania i zwolnienia ciut tempa, bo święta świętami ale na coś ten czas przed, zwany adwentem jest. I niech każdy z nas odpowiednio go wykorzysta ! 






A oto dowód na to, że Hania w brzuszku rośnie :)