niedziela, 2 grudnia 2012

Coraz bliżej

Coraz bliżej święta... :) jakby tak powiedzieć sloganem reklamowym..... Pierwsza niedziela adwentu, śnieg delikatnie sypie na dworze...
Niech kto mówi co chce ale osobiście, lubię ten okres, przygotowań i oczekiwania.
Mimo, że nie chodzę specjalnie do kościoła, jest to osobny temat nie do dyskutowania bo mógłby się nie zakończyć, to jednak w pewnych tradycjach zostałam wychowana i mimo, że do kościoła nie chodzę, sądzę, że jestem osobą  uduchowioną 
Dodatkowo te święta będą pierwszymi spędzonymi z moją nową rodziną mianowicie mężem i małym człowieczkiem w brzuszku :) a im bliżej świąt tym bliżej do spotkania z naszą córeczką, którą już strasznie chcielibyśmy poznać. Chociaż niech jej się nie śpieszy, ostatnio coś pobrykała i musiałam udać się do szpitala, wizyty nie wspominam miło po paru godzinach chciałam już wracać do domu, jednak kochany mąż spisał się na medal i codziennie mnie odwiedzał.
Także wszystko w swoim czasie, najpierw święta a potem spotkanie z malutką :)
Życzę Wam wszystkim miłego oczekiwania i zwolnienia ciut tempa, bo święta świętami ale na coś ten czas przed, zwany adwentem jest. I niech każdy z nas odpowiednio go wykorzysta ! 






A oto dowód na to, że Hania w brzuszku rośnie :)



1 komentarz: