środa, 14 listopada 2012

Wszędzie dobrze...

Po długiej nieobecności, spowodowanej (nadal trwającym) remontem, który z początku miał być taki tam tylko, niewielki.... na chwilę jestem ! :)
Miło móc napisać tego posta siedząc przy biurku w ładnym ciepłym mieszkanku, co prawda nie jest tak różowo jakby być mogło bo nie jest ono nasze, ale od czegoś trzeba zaczynać prawda? Może kiedyś w końcu wygram te 15 milionów (bo niestety ostatnio się nie udało).
Na chwilę obecną cieszę się z kuchni która w porównaniu do poprzedniej po prostu JEST i to w niej jest najwspanialsze :D z salonu który jest moim ulubionym i uwielbiam w nim przebywać i sypialni w której stoi wózek i czeka na swoją małą właścicielke :)
Mam wiele obaw i stwierdzam że to dorosłe życie wcale takie różowe nie jest (nie dajcie się oszukać!) ale jestem dobrej myśli, oby do przodu !

I trochę się przypomne zdjęciami :D a salon pokaże na razie w detalach :)

















jest radość ! :)


1 komentarz: