Miło móc napisać tego posta siedząc przy biurku w ładnym ciepłym mieszkanku, co prawda nie jest tak różowo jakby być mogło bo nie jest ono nasze, ale od czegoś trzeba zaczynać prawda? Może kiedyś w końcu wygram te 15 milionów (bo niestety ostatnio się nie udało).
Na chwilę obecną cieszę się z kuchni która w porównaniu do poprzedniej po prostu JEST i to w niej jest najwspanialsze :D z salonu który jest moim ulubionym i uwielbiam w nim przebywać i sypialni w której stoi wózek i czeka na swoją małą właścicielke :)
Mam wiele obaw i stwierdzam że to dorosłe życie wcale takie różowe nie jest (nie dajcie się oszukać!) ale jestem dobrej myśli, oby do przodu !
I trochę się przypomne zdjęciami :D a salon pokaże na razie w detalach :)
jest radość ! :)













uroczo:)
OdpowiedzUsuń