piątek, 1 lutego 2013
boundless love
A więc jest Nas już troje ! Nasza malutka córeczka przyszła na świat 27.01.2013 o godzinie 16:40 :)
Oficjalnie mogę nazwać ten dzień najpiękniejszym w moim życiu :)
Tak to trochę jest że gdy jest się w ciąży niby zdaje się wiedzieć o tym, że kiedyś z tego brzucha wyjdzie mała istotka, ale dopiero w momencie kiedy ją zobaczymy, dotkniemy, przytulimy dociera do Nas ogrom całej sytuacji.
Tak było i ze mną, nawet jeszcze będąc w szpitalu ze skurczami i całą akcją nie zdawałam sobie sprawy co i jak :) Z drugiej strony jakoś o tym nie myślałam, gdyż naprawdę ciężko się skupić na czymkolwiek innym :) chociaż przez chwile przemkła mi myśl "o nie nie zjem sernika mojej mamy" gdyż w ten dzień akurat ominęła nas rodzinna uroczystośc, czyli wiadomo jedzenie :D
A że oboje nie spaliśmy całą wcześniejszą noc a ostatni posiłek był około 17 dnia poprzedniego, bardzo oboje odczuliśmy tego skutki, ja w efekcie tego przysypiałam pomiędzy każdym skurczem partym.
Może po krótce o samej akcji.... nie będę zamęczać nikogo szczegółami :) Wspomnę tylko, że jeśli zastanawiacie się jak to jest.... to naprawdę ciężko to sobie wyobrazić jest to niesamowity wysiłek i nie oszukujmy się ból także, jednak przy samym końcu jak już zdałam sobie sprawe że jeszcze chwile i będę Hanie mieć przy sobie poczułam taką niesamowitą siłę....
BARDZO dużą rolę w całej akcji odegrał mój mąż Dawid i pomimo własnych barier był przy mnie od początku do końca myślę, ba! wiem że bez niego tam wtedy mogłabym nie dać rady... Chociaż widok jego bladego jak ściana z trzęsącymi sie rękami nie był dla mnie przyjemny, martwiłam się o biedaka :)
W tym miejscu dziękuję po raz kolejny mój kochany mężu :) za trzymanie za rękę, pozwalanie mi wbijać sobie w nią paznokcie :) polewanie wodą, dodawanie otuchy i krzyczenie "Madzia ! oddychaj" :D
I mimo że podczas tego wszystkiego kotłowały się we mnie myśli "nigdy więcej" patrząc teraz na tą małą istotkę leżącą w łóżku między Nami, która uśmiecha się przez sen... wiem że zrobiła bym to tyle razy ile tylko trzeba by było by mieć ją obok siebie!
Teraz wiem, co to bezgraniczna miłóść......
Subskrybuj:
Posty (Atom)
