Bardzo mnie to ucieszyło gdyż co jak co przepadam za tym okresem w roku, zresztą już o tym pisałam :)
Świąteczne porządki odłożyłam na czas "po końcu świata" gdyż było by szkoda zmęczyć się sprzątaniem jak w efekcie i tak byłby niezły bajzel.... Chociaż przyznam miałam dylemat no bo kończyć wszystko w bałaganie ?
Tak więc oto dziś dopiełam wszystko (no..prawie) na ostatni guzik i mogę się cieszyć porządkiem i ładem przedświątecznym, także pokój sypialniano - dziecięcy jest już prawie gotowy co niezmiernie mnie cieszy.
Choinka w trakcie ubierania :)
Mogę odpoczywać!
a Wy macie już choinki? siedzicie spokojnie czując odech świąt na plecach czy jednak codzienność i niedokończone obowiązki (jakże często przymusowe...) Was od tego odciągają?
Pozdrawiam :)!
P.s. Żeby nie było że się chwalę, mąż kazał mi napisać ten post o porządkach.... co dziwne bo sprzątającego go nie widziałam...? ;)
A to pokój.... nie oszukujmy się bardziej Hani niż nasz ;)
(a pięknefiranki Hani to zasługa mamy, znaczy się babci ;) )!
(a pięknefiranki Hani to zasługa mamy, znaczy się babci ;) )!













Śliczne te detale w pokoju sypialnianym. A kolor ścian jest brzoskwiniowy?morelowy? My też się zastanawiamy, jak połączyć sypialnię z kącikiem niemowlaczka, tak samo oczekujemy córeczki i prawdopodobnie na 90% też Hani :) To piękne nieudziwnione imię. Pozdrawiam świątecznie!
OdpowiedzUsuńdla mnie pokoj troche przeslodzony tzn dla coreczki i ciebie spoko ale nie wydaje mi sie zeby twoj maz czul sie dobrze w takich kolorach,chociaz na pewno sie nie przyzna
OdpowiedzUsuń