Każdy z nas ma jakieś marzenia, te duże i małe. Moje które męczy mnie już jakiś czas jest dość banalne, bo podejrzewam że połowa ludzi których byśmy spytali odpowiedziała by "Paryż".
Skąd to się właściwie wzięło??? Czemu nie marzymy o wycieczce do Moskwy, Pragi czy Budapesztu, przecież to równie piękne miasta? Nie wiem, dlatego chcę się przekonać :) Jedni mówią że jest przereklamowany inni że to miasto nie da o sobie nigdy zapomnieć, więc cóż nic innego mi nie pozostaje jak przekonać się samej :)
Dlatego też postanowiłam zbierać na to fundusze, może i bym mogłą zrobić to na dwa razy ale wydaje mi się, że coś co było osiągane z pewnym poswięceniem i na co długo czekaliśmy w efekcie jeszcze lepiej smakuje :) Tak więc nie pozostaje mi na razie nic innego jak marzyć o wieży eiffla, luwrze, francuskich bagietkach, uliczkach przemierzanych rowerem z aparatem na ramieniu :)
Najlepsze jest to że wiem, że moje marzenie kiedyś się spełni gdyż wiem z doświadczenia że jak się chce to się spełniają (jedno już takie za mną :) )
Potem wycieczka do USA, Ameryki południowej, Chin....itd itp i moge umierać :P



A gdzie zdjęcia skarbonki konkurencji?
OdpowiedzUsuńJeszcze Krasnojarsk i Irkuck :)
OdpowiedzUsuńW niedziele wróciłam z Paryża i ... szału nie ma. Warto pojechać, dla samego bycia, ale na mnie i na mężu nie wywarło miasto żadnego wrażenia. Jedynie nocą zyskuje.
OdpowiedzUsuńO wiele więcej wrażeń spotkało mnie w Wiedniu.