wtorek, 15 stycznia 2013

Hania na finiszu


Jako, że czuje oddech terminu narodzin Hani na plecach, postanowiłam sporządzić małe podsumowanie tych 9 minionych miesięcy. No... może 8 bo jednak jeden minął całkiem nieświadomie :)
Zacznę może od wyobrażeń z przed bycia w ciąży, o ciąży :)

Na początku  jedno z podstawowych i odwiecznych moich wyobrażeń, że jakie to super mieć taki brzuch duży i w ogóle że rośnie sobie z przodu taka słodka piłeczka i niebo na ziemi ! :D ha ! otóż nie do końca.... jak się z czasem okazało, wszystko jest naprawdę fajnie do czasu aż nie zaczyna owa piłeczka ważyć 4kg lub więcej, środek ciężkości naszego ciała się zmienia, kręgosłup zwyczajnie nie wydala przy noszeniu takiego ciężaru 24/h. W pewnym momencie mamy ochote siąść i odczepić chociaż na chwile ten super ladny i słodki brzuszek.... :) Co oczywiście ani na chwilę nie umniejsza miłości to tego kogo w nim nosimy.

Drugą sprawą jest odpowiedzialność, tu nie miałam żadnych wyobrażeń gdyż najzwyczajniej w świecie chyba po prostu o tym nie myślałam... patrzałam na te wszystkie kobiety w ciąży i myślałam "ale fajnie maja w brzchu dziecko"
Fajnie? jasne że tak ale trzeba pamiętać, że jest to niesamowita odpowiedzialność. Nosimy w sobie małego człowieczka, którego być albo nie być jest uzależnione od nas ! nie od ojca dziecka, nie od babci, koleżanki czy nawet lekarza. To czy jesteśmy wesołe czy smutne, czy wypijemy alkohol czy zapalimy papierosa, nie wyspimy się, jesteśmy rozdrażnione, zwyczajnie nie będziemy o siebie dbać odbija się nie tyle na nas co na dziecku. Nie możemy już mysleć tylko o sobie ale przede wszystkim liczymy się z naszym lokatorem :)
Myślę, że ten cały okres doskonale przygotowuje do wyrzeczeń które jednak chcąc nie chcąc potem ponosimy zostając rodzicami. Nie mówię wcale, że te wyrzeczenia są złe, po prostu się ich dokonuje bo tak... z miłości !

Oczywiście jak już dowiedziałam się o ciąży było mnóstwo pytań bez odpowiedzi, co robić jak żyć ?:D
Skąd ja mam to wszystko wiedzieć!?
Na początku oczywiście mnóstwo założeń, idealne odżywianie warzywa mięso owoce, nie będę się opychać to mało zgrubnę, bezsenność? a co to jest przecież nigdy na to nie cierpiałam....
Taa..... może i niektórym udało się wypełnić wszystkie z postanowień jednak życie jak zwykle weryfikuje i śmieje się z naszych marnych poczynań   ;)

Prawda jest taka, że wszystko przychodzi z czasem obraca nasze życie o 180 stopni, doprowadza do sytuacji w których myśleliśmy sie nigdy nie odnależć, mimo że teraz teoretycznie wydaje nam się to oczywiste, o wielu z nich przekonujemy się gdy naprawde musimy się z nimi zmierzyć.
Pozostaje nam tylko patrzeć jak los prowokuje do zmiany naszych priorytetów życiowych i w efekcie.... wcale nam to nie przeszkadza bo szykuje się dla nas coś zupełnie innego :)

Pomijam opis różnych ciążowych dolegliwości, chociaż nie było ich aż tak dużo w porównaniu do innych ciąż w okół mnie, mogę stwierdzić, że poszło gładko :) Jednak trzeba liczyć się z pewnymi utrudnieniami w pierwszym trymestrze z jedzeniem w trzecim z poruszaniem się :) Nastawmy się lepiej na sprawność fizyczną 80-latki a nóż zostaniemy zaskoczone :P (mnie aktualnie na schodach wyprzedza mój wiekowy sąsiad :D )


Póki co mam oczywiście wiele wyobrażeń na temat porodu oraz bycia mamą, podejrzewam że za parę miesięcy będę się z nich śmiała i mówiła "jak mogłam być taka naiwna...." :D


Trzymajcie kciuki :)



A oto parę zdjęć domku małej Hani :)










I moja super fotografka, która bardziej namawiała mnie do zdjęć niż ja sama ich chciałam... :)
dziękuje !



3 komentarze:

  1. Piękna sesja!
    A co do tekstu, zgadzam się z każdym słowem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zjawiskowe zdjęcia! Napiszę na dodanie otuchy to, co powtarzała mi przy każdym spotkaniu moja położna: kiedy nadejdzie "TA" chwila, powtarzaj sobie w myślach że jesteś gotowa a sam poród to zadanie do którego świadomie czy mniej przygotowywałaś się przez cały okres "ciężarowania" ;)) w moim przypadku pomogło! I jeżeli masz możliwość, weź ze sobą na salę kogoś kto będzie Ci pomagał, mówił co i jak. Warto! POWODZENIA!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Już wiesz, bo mówiłam to wcześniej, ale powtórzę: wyglądasz fantastycznie na tych zdjęciach, tak szczupło i mega kobieco! :)

    No to co? Czekamy na nasze baby. :D

    OdpowiedzUsuń