Dziś wybrałam się z Karoliną na mini zdjęcia, poniekąd chciałam rownież wypróbować nowe pożyczone od kolegi analogowe cacko :) mianowicie Canona eos'a 5, aparat który był jednym z seri analogowych Eosów (swoją drogą dopiero ostatnio dowiedziałam się, że słowo EOS pochodzi od greckiej bogini zorzy polarnej Eos, uroczo prawda?) powstał w 1992 roku. Aparat posiada rewelacyjnie wyprofilowany grip, oraz wiele użytecznych funkcji, był pierwszym aparatem wyposażonym w funkcję sterowania ustawieniem ostrości za pomocą ruchów gałki ocznej! Po prostu patrzymy na jeden z 5 punktó ostrości i wciskamy do połowy migawkę, aparat tam właśnie nastawia ostrość.Świetna sprawa bardzo ułatwiająca życie, szkoda że została wycofana i obecne Eos'y już tego nie posiadają.
Efekt pracy na tym aparacie na pewno pokażę i napiszę coś więcej o fotografii analogowej, którą darzę wielką miłością i fascynacją.
Poniżej parę efektów dzisiejszego spacerku z Karoliną :)
![]() |
| Dodaj napis |
No i nasz bohater Canon eos 5 :)












jesień w powietrzu i jesień na zdjęciach.. klimatycznie!
OdpowiedzUsuńpodziwiam to, co inni potrafią stworzyć analogiem. we mnie budzi trochę obaw i jeszcze nie zdecydowałam się na własny sprzęt. ale zdjęcia jak te ciągle o nim mi przypominają :)
masz piąteczkę? szczęściara ;* ja jeszcze czekam na jakiś większy zastrzyk gotówki by ją kupić...
OdpowiedzUsuńzdjęcie jarzębiny przypadlo mi szczególnie do gustu.. to chyba znowu przez te nieostrości.. no i kolory! ach jesień<3
OdpowiedzUsuńKatarzyna, to jest analogowa 5 :)
OdpowiedzUsuńi'pstryk Ty to jesteś taka Pani jesień..:)