czwartek, 15 września 2011

historyczny dzień

Po prostu, nie mogę się powstrzymać,muszę się pochwalić! Nadszedł ten dzień kiedy sama pierwszy raz, upiekłam ciasto, ha! i to nie byle jakie tam z zakalcem, bądź spalone, pełnowartościowe smaczne ciasto ze śliwkami! Może wydawać się to śmieszne, mam 23 lata i chwalę się z pierwszego upieczonego ciasta...Ale dla mnie to taki mały życiowy sukces, zawsze były jakieś problemy, albo piekarnik nie taki bo źle piecze, albo składników za mało, bądź zupełnie za późno na pieczenie ! A dziś po prostu tak lekko poszło. Kto wie, może rozbudzę w sobie pasję do tworzenia małych, smacznych, słodkich przyjemności?
Na razie idę zajadać!




Kruche ciasto ze śliwkami

Ciasto :

2 szklanki mąki
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 szklanki cukru pudru
200 g masła
2 żółtka
śliwki
2 białka

Kruszonka:
90 g masła
2 łyżeczki cukru waniliowego
3/4 szklanki mąki
2/3 cukru pudru


Do mąki dodajemy cukier puder oraz proszek do pieczenia. Dodajemy masło oraz żółtka, zagniatamy szybko na jednolitą masę, zawijamy w folię i wkładamy do lodówki na godzinę.

W między czasie, z białek ubijamy pianę, kroimy śliwki oraz przygotowujemy kruszonkę:
 Do niewielkiego naczynia wsypujemy mąkę, cukier puder, cukier waniliowy oraz roztopione masło mieszamy i rozkruszamy w palcach.

Gdy ciasto bedzie już gotowe, wałkujemy je, i wykładamy nim średniej wielkości formę, pieczemy około 10 minut, wyjmujemy, układamy śliwki na które wykładamy pianę z białek całość posypujemy kruszonką.
Pieczemy około 40 minut w 180 stopniach.

Smacznego ! :)

6 komentarzy:

  1. śmiac mi się chce, bo my naprawde mamy wiele wspólnego.. ;D chociażby to, że ja dziś też dałam się do pieczenia.. -ciasto marchewkowe, równie idealne na jesień jak śliwkowe :D swoja drogą mój wrzos nie jest tak piękny;p hehe

    OdpowiedzUsuń
  2. No, to wiadomo nie od dziś :), a wiesz, że zakładając tego bloga zrobiłam sobie taką kolorystyke bo jakoś tak przypadła mi do gustu, potem spojrzałam na Twojego i .. no :P

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tam umie murzynka.. ;P majkens.fotolog.pl :P

    OdpowiedzUsuń
  4. bokeh... poprostu nie mam słów ;D, zresztą są tu niepotrzebne -spotkał swój swego i tyle:)

    OdpowiedzUsuń
  5. taka pasja ma zdecydowanie więcej dobrych stron niż złych :D czasem przydaje się jednak silna wola.. albo gruby portfel - w razie,gdyby ubrania okazały się za ciasne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. tylko nie to, już mi niedawno pękły spodnie na d*.. :(

    OdpowiedzUsuń