czwartek, 27 października 2011

I niech już tak zostanie.

Nareszcie! Chwila odpoczynku, od takiej dziwnej gonitwy, za niewiadomo czym. Czasem mam tak, że dni mijają  tak niepostrzeżenie, że nawet nie wiem kiedy i wtedy gdy po takim dniu kładę się do łóżka jest to najwspanialszy moment dnia, zrzucam z siebie wszystkie troski, zatrzymuję sie, wtapiam w pościel i zasypiam.
Dlaczego tak gnamy? Piszę my, bo sądzę, że nie tylko ja tak mam... Wpadamy w takie szybkie rozpędzone koło i dopiero jak się zatrzymujemy zdajemy sobie sprawę, że coś nam umknęło.
Kiedyś tak nie było, dni mijały spokojnie, wręcz się dłużyły, na wszystko trzeba było czekać, do wszystkiego mieć cierpliwość. Teraz ledwo co dostrzegamy, że coś nadchodzi, lub pozwalamy by minęło niezauważone.
Dziś na szczęście miałam jeden z tych dni, kiedy wszystko dzieje się jakby wolniej, kiedy mam czas stanąć i popatrzeć, dojrzeć...coś niezwykłego lub po prostu zwyczajnego.

Dziś był czas by porozmawiać i pomilczeć.  By zrobić wszystko na co ostatnio tak mało czasu. I niech już tak zostanie....

Na koniec jeszcze mała rada :) Najważniejsza jest rozmowa !












2 komentarze:

  1. widze, że buciki jednak zostały;) w ogole to ja chce tego pasa.. bo chyba się w nim zakchałam ;D
    i ostatnie zdjęcie... poprostu nic tylko na ściane powiesic.. aaa już to widze;)

    OdpowiedzUsuń
  2. to ostatnie- przepiekne...kolory zapieraja dech w piersiach...
    SUPER!

    OdpowiedzUsuń