wtorek, 4 października 2011

Przyjemne przyjemności

Każdy z nas inaczej postrzega przyjemność, ja osobiście odnajduję ją w fotografii, oraz w jedzeniu (tak, tak niestety :-( ).
Za kwintesencje smaku uważam kuchnię włoską, której dania mogła bym jeść na okrągło (niestety spodziewam się z jakim skutkiem...)
Są to jednak przyjemności które bardzo łatwo możemy osiągnąć, no bo cóż za problem wziąć i zrobić lasagne lub carbonare? Problem zaczyna się wtedy jeśli nasza przyjemność jest nieosiągalna lub trzeba ostro się postarać aby ją osiągnąć. Czy dla niej jesteśmy w stanie zaryzykowac wiele? Czy powiniśmy?
Przyjemność z pracy. Dla wielu z nas to zdanie typu, biały kruk, ciepła zimna :) A jeśli jest możliwe połączenie przyjemności z praca? robienia tego co się kocha i czerpania z tego korzyści? Owszem jest możliwe lecz często za wysoką cenę, lub trzeba wiele zaryzykować, czy warto ryzykować by robić w życiu to co sie lubi? Czy może iść utartą pewną ścieżką, niestety często bardzo kamienistą...?
 Z tymi rozmyślaniami idę zajadać się spagetti bolognese ;-)
A na deser moje nowe odkrycie, mianowicie CINNABON na moje ogromne szczęście kawiarnia ta została otworzona w SCC, jeśli tylko jestem w pobliżu nigdy nie mogę się oprzeć aby nie kupić czegoś słodkiego... :)
Dzięki temu doświadczam niesamowitej przyjemności chociaż na chwilkę.





5 komentarzy:

  1. takie pyszności w zasięgu mojej ręki ?!
    czy mam się sugerować nazwą i szukać czego z moim ukochanym cynamonem ?:)
    Świetne połączenie kolorów na pierwszym zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To wszystko co widzisz jest cynamonowe :))))

    OdpowiedzUsuń
  3. mniami.. że też musieli to otworzyc jak przestałam pracowac?;) a warte swojej ceny? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. raz na jakiś czas można wydać te 6 zl:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zamawiam do domu. Pysznosci!

    OdpowiedzUsuń