niedziela, 16 grudnia 2012

bake a cake

Do pieczenia tych ciasteczek, zabierałam się już od tygodnia, no bo co... zawsze coś innego trzeba było zrobić a jak już w końcu postanowiłam i poszłam do sklepu po mąke cukier i przyprawy wyszłam z szynką, makaronem i pomidorami.... zapominając o tym po co poszłam :)
Wczoraj jednak napisałam sobie ładnie karteczkę (oczywiście i tak zapomniałam jednego produktu....) i pognałam do sklepu :)

I tak oto dziś powstały (trochę za mało słodkie...) ciasteczka korzenne, całkiem miło i sympatycznie mi się je robiło gdy tle leciała płyta Christmas Michaela Bublé :) na kuchni świeciły powieszone lampki choinkowe.... :)

Jednak forma już nie ta i najbardziej umęczyło mnie wałkowanie tego ciasta ciasteczkowego :D także przydałby mi się jeszcze w kuchni mąż do wałkowania ;) ( A podobno to kobiety lepiej radzą sobie z wałkiem :D )

Jeśli ktoś chciałby zostać testerem ciasteczek zanim poczęstuję nimi rodzine, zapraszam :D

Enjoy !

Dla Pań mr Buble a dla Panów piękne niewiasty.



























niedziela, 2 grudnia 2012

Coraz bliżej

Coraz bliżej święta... :) jakby tak powiedzieć sloganem reklamowym..... Pierwsza niedziela adwentu, śnieg delikatnie sypie na dworze...
Niech kto mówi co chce ale osobiście, lubię ten okres, przygotowań i oczekiwania.
Mimo, że nie chodzę specjalnie do kościoła, jest to osobny temat nie do dyskutowania bo mógłby się nie zakończyć, to jednak w pewnych tradycjach zostałam wychowana i mimo, że do kościoła nie chodzę, sądzę, że jestem osobą  uduchowioną 
Dodatkowo te święta będą pierwszymi spędzonymi z moją nową rodziną mianowicie mężem i małym człowieczkiem w brzuszku :) a im bliżej świąt tym bliżej do spotkania z naszą córeczką, którą już strasznie chcielibyśmy poznać. Chociaż niech jej się nie śpieszy, ostatnio coś pobrykała i musiałam udać się do szpitala, wizyty nie wspominam miło po paru godzinach chciałam już wracać do domu, jednak kochany mąż spisał się na medal i codziennie mnie odwiedzał.
Także wszystko w swoim czasie, najpierw święta a potem spotkanie z malutką :)
Życzę Wam wszystkim miłego oczekiwania i zwolnienia ciut tempa, bo święta świętami ale na coś ten czas przed, zwany adwentem jest. I niech każdy z nas odpowiednio go wykorzysta ! 






A oto dowód na to, że Hania w brzuszku rośnie :)



środa, 14 listopada 2012

Wszędzie dobrze...

Po długiej nieobecności, spowodowanej (nadal trwającym) remontem, który z początku miał być taki tam tylko, niewielki.... na chwilę jestem ! :)
Miło móc napisać tego posta siedząc przy biurku w ładnym ciepłym mieszkanku, co prawda nie jest tak różowo jakby być mogło bo nie jest ono nasze, ale od czegoś trzeba zaczynać prawda? Może kiedyś w końcu wygram te 15 milionów (bo niestety ostatnio się nie udało).
Na chwilę obecną cieszę się z kuchni która w porównaniu do poprzedniej po prostu JEST i to w niej jest najwspanialsze :D z salonu który jest moim ulubionym i uwielbiam w nim przebywać i sypialni w której stoi wózek i czeka na swoją małą właścicielke :)
Mam wiele obaw i stwierdzam że to dorosłe życie wcale takie różowe nie jest (nie dajcie się oszukać!) ale jestem dobrej myśli, oby do przodu !

I trochę się przypomne zdjęciami :D a salon pokaże na razie w detalach :)

















jest radość ! :)


wtorek, 9 października 2012

Sesja brzuszkowa Magdy z Mają i Kubusiem

Jakiś czas temu poproszono mnie o wykonanie sesji ciążowej, bardzo się ucieszyłam gdyż myślę sobie że kto jak nie kobieta w ciąży zrozumie drugą kobietę w ciąży ? ;) Moją jedyną obawą było to iż sesja nie była zaplanowana w studio tylko w zaciszu domowym, pogoda jednak dopisała, piękne światło rozjaśniło cały pokój dzięki czemu wyszły zdjęcia z których naprawdę jestem zadowolona :)
Mam nadzieję, że kiedyś mała Maja i mały Kubuś będą z dumą oglądać piękną mamę na tych oto zdjęciach. :)

Teraz czas na mnie ! ;-)