wtorek, 18 czerwca 2013

gość zza oceanu



W szkole, po szkole, na lekcjach, po lekacjach, w sobotnie popołudnia na krześle fryzjerskim :) oj tak... widywałyśmy się często...

Aż pewnego dnia oznajmiła Jadę na rok do stanów ! i wróciła po półtora roku ;-) za ten czas Franuś nauczył się chodzić,duuuuużo mówić, a ja... no cóż mam męża i dziecko :)
Mimo półtorarocznej nieobecności czułam się jakbyśmy widziały się przedwczoraj. :-)

Fajnie znów Cię było zobaczyć dziku :-*



















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz